Fiskalne zauroczenie

Strona główna


Data publikacji: 2009-10-08
Fiskalne zauroczenie

Przychodząc do pracy do baru, cieszyłem się, że będę nalewać piwo. Nie brałem pod uwagę, że zawód barmana to także zawód magazyniera, dj’a, sprzątacza, zamawiacza i człowieka obsługującego drukarki fiskalne. Ta ostania czynność napawała mnie przerażeniem, bo drukarki fiskalne wywołują u mnie strach przed wiadomo jakim urzędem. Jako, że pierwszy okres był próbny na początku nie miałem zbyt dużo obowiązków. Nauczyłem się lać piwo, robić drinki, inwentaryzację ,obsługiwać sprzęt muzyczny, szybciej biegać. Obsługując kasę cały czas uważałem drukarki fiskalne za zło konieczne i podchodziłem do barowej przedstawicielki z niezwykłą ostrożnością i nad wyraz rzadko. Wszystko zmieniło się kiedy zastała mnie sytuacja kryzysowa, a mianowicie skończył się papier i trzeba było go wymienić. Wtedy to wykorzystałem swoje zdolności techniczne i naprawiłem urządzenie, za co wszystkie drukarki fiskalne były mi wdzięczne. Drukarki fiskalne nie muszą być zatem strasznie przerażające. Trzeba do nich podejść z odrobiną serca, a odwdzięczą się bezproblemową pracą. Długo jednak nie zabawiłem w tym barze. Nie można tam było czytać, ani nawet ziewać, zatem spakowałem się i odszedłem.


dodaj do flakera Blipnij o tym wpisie Delicious


Komentarze

Brak komentarzy